Blog > Komentarze do wpisu

Nie lubię zmian

Droga M,

Nie do wiary! Udało się dotrwać do 38 tygodnia :) Cieszę się i czuję ulgę ale to wcale nie oznacza że cierpliwości mam w zapasie. Tak naprawdę psychicznie znoszę to coraz ciężej bo na poród nastawiałam się już od końcówki 36 tygodnia. Jutro mam wizytę i zobaczymy czy coś na dole się zmieniło. Od kilku dni wieczorami czuję przeokropne kłucie w szyjce, jak się położę jest w miarę ok ale o siedzeniu nie ma mowy. Moja rozłąka z E coraz bliżej :( Dzisiaj mu przygotuję zdjęcie w ramce aby mógł sobie popatrzeć na mamusie kiedy chce. Ja się z kolei na zapas próbuje na niego napatrzeć, nakręcam filmiki i staram się z nim spędzać jak najwięcej i jak najprzyjemniej czas. Jest to trudne bo sił coraz mniej a cierpliwości tyle co nic. A w niedzielę według wcześniejszych ustaleń bye bye luteino. Przyznam, że się boje ale to chyba normalne. Generalnie dla mnie za dużo zmian na raz- E dostał się do żłobka od września. Wiem że powinnam się cieszyć ale w stanie obecnym rozchwiania emocjonalnego nie jest to dla mnie dobra informacja. Przeryczałam pół dnia jak się dowiedziałam i pewnie nie spotka się to ze zrozumieniem ale trudno. Wszystkie plusy i minusy znam i nie chodzi o to aby mnie przekonywać. Musze to wszystko sobie w głowie poukładać. Nic nie poradzę na to, że nie lubię zmian i błądzę jak dziecko we mgle gdy nie mogę czegoś zaplanować a mam wrażenie że nad tym co nas teraz czeka straciłam już dawno kontrolę. Nie lubię tylu zmian na raz.

piątek, 05 czerwca 2015, rozmowyzm

Polecane wpisy

  • jestem :)

    Droga M, Dasz wiarę że pojawiam się tu po takim czasie? :) Wiele się u nas wydarzyło. Nie zniknęłam całkowicie bo z niektórymi blogowymi koleżankami mam cały cz

  • Robale... kontynuacja

    Droga M, Zaczęliśmy leczenie tydzień temu. My już zakończyliśmy branie swoich tabletek na robale. E dziś dostał czartą dawkę zentelu. Oficjalnie zentel nie wybi

  • Robale

    Droga M, Chyba już zawsze będę każdy wpis rozpoczynać od słów- wieki mnie tu nie było :) Ano nie było. Pewnie już też nieczęsto ktokolwiek tu zagląda. Wiele się

Komentarze
2015/06/05 13:28:12
Chyba nikt nie lubi.. ale zmiany są w życiu jak wiadomo nieuniknione. Wszystko powoli i z czasem się unormuje i poukłada, naprzeżywasz się ale będzie dobrze! Teraz najważniejsze wyzwanie przed Tobą, a w 38 to chyba blogerki bardziej wierzyły niż Ty - nam łatwiej ;) Trzymaj się dzielnie, ani się obejrzysz, a będziesz z powrotem w domu, a żłobek okaże się wybawieniem jak będziesz miała już parkę :)
-
2015/06/05 14:02:21
Gratuluję! Córcia donoszona :)
Zmiany podobno są zawsze na lepsze, nawet jak pozornie widać same minusy. Za jakiś czas będziesz się śmiała z tych swoich obaw. Co do wylatywania synka z gniazdka - nawet gdybyś czekała do ostatniego dzwonka (czyli 5 lat) to serce by pękało. Każdy taki moment to dla matki jakieś poczucie straty.
Ściskam Cię mocno!
-
2015/06/06 12:18:24
Od teraz z coraz większą niecierpliwością i my wszyscy tu będziemy czekali na wiadomość o narodzinach Fasoliny :)
Pozdrawiam :)
-
Gość: ja i moje urwisy, *.dynamic.chello.pl
2015/06/06 13:27:23
Powoli musisz się do tych zmian przygotować z czasem będzie Ci lżej...
-
2015/06/06 21:54:34
no to jeszcze chwila i będzie rodzinka w komplecie!
Też lubię mieć wszystko pod kontrolą ale każdy kolejny dzień z noworodkiem pokazuje mi, że przy dziecku planowanie to jedna wielka niewiadoma!