Blog > Komentarze do wpisu

ogarnianie

Droga M,

Mało mnie tutaj... Jak mam wyłączony komputer to w głowie pojawia się temat na wpis, gdy przychodzi wieczór i ledwo mam otwarte oczy w głowie pojawia się pustka. Nie będę udawać, że nie jestem zmęczona. Jestem i to bardzo. Dzisiaj mieliśmy pierwszą niedzielę od wielu tygodni gdy podarowaliśmy sobie wszelkie wyjazdy do rodziny, dłuższe spacery żeby E pozbyć energii. Taka zwykła luźna niedziela i również pierwszy raz od dłuższego czasu mogłam sobie pozwolić na drzemkę w ciągu dnia :) Postawiła mnie na nogi. A jutro znowu poniedziałek i zostaję sama na placu boju :) Coraz sprawniej ogarniam dwójkę dzieci. Ostatnio nie było łatwo gdyż Mąż jeździł na zlecenia i wybywał z domu o 9 rano a wracał grubo po północy, do tego te upały i kot który akurat tego dnia musiał zasikać mi łóżko... Kotosław nie ma wstępu do sypialni ale próbuje sobie nie raz cichaszem wleźć. Ja niestety tego go nie widziałam i zamknęłam drzwi potem włączyłam muzykę i tańczyliśmy sobie z E i L do Fasolek. No i nie słyszałam jego miałuczenia a szkoda bo wtedy udało by się uratować kołdrę. W kwestii obsługi dzieciarni najtrudniej jest samej wykąpać dwójkę dzieci - tym bardziej że doczekaliśmy się pierwszych scen zazdrości które trwają już ponad tydzień- zazdrość o wanienkę. Do tej pory kąpaliśmy Córkę w sypialni gdzie mamy komodę kąpielową. Samej trudno mi było donieść wanienkę z wodą i pilnować E aby przypadkiem nie chciał się sam zaopiekować siostrą. E kocha wodę, najchętniej z wanny, basenu innych takich w ogóle by nie wychodził i nie zniósł najlepiej konieczności podzielenia się z siostrą swoją wanienką- ryczał 50 minut!!! Teraz w ramach nauki E dzielenia się kąpiemy Młodą w łazience aby E się przyzwyczajał. Nie jest łatwe zajmowanie się dziećmi, zwłaszcza z tak małą różnicą wieku ale jak tak sobie patrzę na nie to serce rośnie i wiem że to była dobra decyzja. E każdego dnia umie powiedzieć jedno słowo więcej a L uśmiecha się jak tylko nie śpi i nie boli jej brzuch. W kwestii kolek dobre dni przeważają :) Idzie ku lepszemu :) Nawet ze spaceru jak E się słucha potrafię wrócić zrelaksowana :) Wózek który wybrałam okazał się strzałem w dziesiątkę ale o tym innym razem. Zazwyczaj bywa tak że jak pochwalę się że z brzuchem jest coraz lepiej to mam później nieprzespaną noc więc czas położyć się spać :) 

niedziela, 16 sierpnia 2015, rozmowyzm

Polecane wpisy

  • jestem :)

    Droga M, Dasz wiarę że pojawiam się tu po takim czasie? :) Wiele się u nas wydarzyło. Nie zniknęłam całkowicie bo z niektórymi blogowymi koleżankami mam cały cz

  • Robale... kontynuacja

    Droga M, Zaczęliśmy leczenie tydzień temu. My już zakończyliśmy branie swoich tabletek na robale. E dziś dostał czartą dawkę zentelu. Oficjalnie zentel nie wybi

  • Robale

    Droga M, Chyba już zawsze będę każdy wpis rozpoczynać od słów- wieki mnie tu nie było :) Ano nie było. Pewnie już też nieczęsto ktokolwiek tu zagląda. Wiele się

Komentarze
2015/08/16 22:17:39
Oby te kolki jak najszybciej wam minęły! U nas brzuszek już się uspokoił a ja wcinam praktycznie wszystko :)
-
2015/08/16 22:23:10
Brawo za ogarnianie, naprawdę podziwiam :) Z jednym maluchem jest tyle zachodu,a najbardziej chyba wysiada kręgosłup, nie mówiąc o ciągłym niedoczasie jaki ciągle towarzyszy.. Powodzenia na dalsze podwójne działania :))
-
2015/08/17 12:58:44
Dwoje maluszkow to duze wyzwanie!!! Gratuluje zgrania ;)
Trzymam kciuki, zeby z brzuszkiem bylo juz tylko lepiej ;)
-
2015/08/17 13:33:56
mała różnica wieku zaprocentuje chociażby tym, że będą się potem razem bawić, im większa różnica tym trudniej o wspólny język
trzymaj tak dalej dzielna kobieto :)
-
2015/08/25 22:22:26
Kochana, dzielna z Ciebie "bestia" :) Ja ostatnio przez brak snu chodzę z podpuchniętymi oczami. Kiedy mogę spać, to się budzę... No i jak tu sobie radzić? Jestem ciekawa jak nasz kot poradzi sobie z tym, że też nie będzie miał wstępu do naszej sypialni ;) Liczę, że unikniemy takiej niespodzianki, jaka Was spotkała.
-
2015/09/08 07:59:04
Jakiś czas jest trudno. Potem, jak sama widzisz, idzie się przyzwyczaić ;). Zazdrość niestety to chyba dodatek do pakietu dwójki dzieci...
A co do wanienki, to może już czas na pokazanie E jaki jest duży i kąpanie go w wannie (chyba, że macie prysznic to będzie kłopot ;)). Moi chłopcy bardzo szybko przenosili się z kąpielą do wanny.
Buziaki!
-
2015/09/08 20:33:40
aga707memnon- mam tak dużą wannę że w niej mogę się położyć. zbankrutowałabym na wodę :)