Blog > Komentarze do wpisu

jestem :)

Droga M, 

Dasz wiarę że pojawiam się tu po takim czasie? :) Wiele się u nas wydarzyło. Nie zniknęłam całkowicie bo z niektórymi blogowymi koleżankami mam cały czas kontakt ale szybciej mi się z kimś skontaktować za pośrednictwem smsa niż komputera. W ciągu dnia w sumie jest zero szans na włączenie komputera bo szarańcza mnie napada i jedno chce teletubisie a drugie Blaze'a. No chyba że musimy robić inhalacje... wtedy bez komputera ani rusz... Inhalacje nie opuszczały nas od września bo Młoda poszła do żłobka a E do przedszkola. W międzyczasie E. zaczął tracić słuch i w konsekwencji musiał przejść zabieg wycięcia trzeciego migdała. Poza tym wrociłam do pracy, dzieci chorują, zwłaszcza L. Bez pomocy mojej M jest bardzo ciężko. Zazdroszczę koleżankom które mają do dyspozycji babcię w razie choroby. A teraz korzystam z urlopu zaległego i jestem w domu z dzieckiem po zabiegu i udało mi się nie paść na twarz o 20:30 razem z dziećmi... 

wtorek, 27 grudnia 2016, rozmowyzm

Polecane wpisy

  • Robale

    Droga M, Chyba już zawsze będę każdy wpis rozpoczynać od słów- wieki mnie tu nie było :) Ano nie było. Pewnie już też nieczęsto ktokolwiek tu zagląda. Wiele się

  • Aby nikogo więcej nie zabrakło

    Droga M, Mało mnie tu, a jak jestem to raczej na zasadzie zdania relacji niż refleksji. Wiesz dobrze, że teraz w ten przedświąteczny czas myślę o Tobie codzienn

  • Kryzys

    Droga M, Kryzys, kryzys, kryzys. Tak na chwilę tylko wpadłam bo nie ma czasu się po tyłku za przeproszeniem podrapać. Dzieciaki chorują od września. Nie kojarzę

Komentarze
2016/12/29 14:00:02
oj to faktycznie dużo się u Was działo. Dużo zdrówka dla L. i E. oraz siły i cierpliwości dla Ciebie :) trzymajcie się ciepło
a my tu też wpadamy :)
-
2017/01/08 11:52:55
Niezły kołowrotek, ale dobrze, że jesteś i dajesz radę jakoś to wszystko ogarnąć.. Podziwiam :) Oby dzieciaczki nabierały już odporności, żeby ten nowy rok był spokojniejszy dla całej Twojej rodziny. Trzymajcie się dzielnie :)
-
2017/02/14 09:29:02
ależ tęsknię za Twoimi wpisami. ja się właśnie odkopuję spod grubej warstwy depresji i wracam do czytania i pisania blogów bardziej na bieżąco, mam nadzieję.

pozdrawiam Was ciepło!:-)