RSS
poniedziałek, 21 maja 2012

Droga M.

Minął rok odkąd Ciebie zabrakło. Powietrze pachnie tak samo, wydarzenia układają się podobnie i rośnie lęk, że czas przyniesie kolejną tragedię. Emocje odżyły tak bardzo, że się w nich pogubiłam. Znowu jestem Twoim małym dzieckiem, zachłannie domagając się uwagi. Ty wszystko widzisz i wszystko wiesz. Nie ma już dla Ciebie tajemnic. Nic przed Tobą nie ukryję. Widzisz czy jestem szczęśliwa. Jestem? Pamiętasz jak w ostatnim liście obiecałam Ci, żebyś się o mnie nie martwiła, że życie sobie ułożę. Złożyłam Ci obietnicę, którą ciężko mi będzie dotrzymać, a przynajmniej potrwa to dłużej niż sądziłam. Słyszałaś co mi wczoraj powiedział. I powiedz co mam z tym wszystkim zrobić? Co? Póki co jestem jak skała, zamroził wszystkie ciepłe uczucia i nie potrafię tego przeskoczyć. Wiem, że go lubiłaś, pewnie miałaś nadzieję że to będzie On ale sama widzisz. Był wzlot a teraz upadam. Nie martw się, znowu się podniosę. Póki co zbieram siły. Przepraszam że dotrzymanie obietnicy będzie trwało trochę dłużej.

Kocham Cię.

19:33, rozmowyzm
Link Dodaj komentarz »